Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Beskidy 112
  • Przyroda
08.09.2026 17:02
Autor: RED.
Kategoria: Beskidy 112

Ponad 1,5 promila alkoholu. Uderzył głową w asfalt

Wieczór mógł zakończyć się tragicznie dla rowerzysty, który przewrócił się podczas jazdy i z impetem uderzył głową o asfalt. 7 wrzesnia mężczyzna nie miał na głowie kasku ochronnego. W wyniku upadku doznał poważnych obrażeń głowy i trafił do szpitala. Jak się okazało, w chwili zdarzenia miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.


 

Do zdarzenia doszło po zmierzchu w Bielsku-Białej na ulicy Cieszyńskiej. Jadący rowerem mężczyzna najprawdopodobniej zahaczył o krawędź chodnika, stracił równowagę i przewrócił się na jezdnię. Uderzenie głową o asfalt spowodowało krwawienie oraz poważne obrażenia głowy.

Zdarzenie zauważył przypadkowy uczestnik ruchu, który natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Szczęśliwie w pobliżu znajdował się właśnie zespół ratownictwa medycznego, który szybko dotarł na miejsce i udzielił poszkodowanemu pomocy. Chwilę później na miejscu pojawili się również policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przeprowadzili niezbędne czynności mające na celu ustalenie jego dokładnych okoliczności. 39-letni rowerzysta został również poddany badaniu na zawartość alkoholu. Wynik był jednoznaczny, który wskazywał, że mężczyzna miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.

Rowerzysta z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy. Na szczęście rokowania są dobre.

Po wyzdrowieniu mężczyzna będzie musiał jednak liczyć się z konsekwencjami swojego zachowania. Materiały dotyczące zdarzenia zostaną przekazane do sądu, a policjanci prowadzą dalsze czynności zmierzające do dokładnego wyjaśnienia wszystkich jego okoliczności.

Alkohol i rower to bardzo niebezpieczne połączenie. Nawet pozornie niewielka ilość alkoholu może zaburzać koncentrację, ocenę odległości i prędkości, a także koordynację ruchową i czas reakcji. W przypadku rowerzysty konsekwencje błędu mogą być szczególnie poważne, ponieważ nie chroni go karoseria samochodu ani systemy bezpieczeństwa.

- Ta historia pokazuje również, jak ważny jest kask ochronny. Nie zapobiegłby samemu upadkowi, ale mógłby ograniczyć skutki uderzenia głową o twardą nawierzchnię. Na rower wsiadajmy trzeźwi, a kask zakładajmy zawsze. Jedna chwila nieuwagi może zdecydować o naszym zdrowiu, a nawet życiu - alarmują bielsky policjanci z Komendy Miejskiej Policji.

Aut. RED.

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja