Papierosy pod szyldem "Żywiec" i sprawa sejmowa - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Właściwie powinniśmy być już przyzwyczajeni, że nazwa naszego miasta może może się kojarzyć lub współbrzmieć z wieloma terminami. Często zaskakującymi.

Fajki 3

 Może ktoś pamięta, że kiedyś, przez krótką chwilę, przez media przewinął się temat papierosów o nazwie Żywiec. Na szczęście na opakowaniu nie widniał żywiecki ratusz lub inny element, kojarzony ściśle z naszym miastem, za to był budynek sejmu i szyderczo pokazani pewni ludzie. Żywiec oznaczał tutaj trzodę chlewną, ale nie tylko. Na opakowaniu widniał jeden osobnik tego gatunku, popychany przez człowieka w kierunku przeciwnym, niż budynek polskiego parlamentu. Być może dla pewnej asekuracji, żeby zadać pozorny kłam machinalnemu w tej sytuacji skojarzeniu z pewnym popularnym i niskich lotów powiedzeniem - o pchaniu się, trzodzie chlewnej i korycie. Wystarczało to jednak, by cała sprawa wzbudziła oburzenie władz miasta Żywca - jak donosiły wtedy ogólnopolskie media. Mimo że nie o miasto raczej chodziło, to jednak nazwa wybrzmiewała, a całokształt wysublimowaniem nie powalał. Co ciekawe, oburzyło to nie tylko włodarzy naszego miasta. Obruszył się także ówczesny poseł lubelskiej Samoobrony, Józef Żywiec.  Powodów miał więcej. Oprócz współbrzmienia z nazwiskiem rysunek – zapewne będący prowokacją – można było wprost kojarzyć z partią, którą reprezentował. Czarę goryczy dopełniał fakt, że Józef Żywiec nie był osobą palącą.
Papierosy te były pomysłem biznesmena i prowokatora, Jerzego Nowaka. Prowokatora, gdyż produkowane przez niego wyroby tytoniowe miewały różne nazwy, często też odnoszące się do mniejszej lub większej polityki. Na przykład produkowane przez niego papierosy o nazwie "Antek, Wiesiek, Stefan idą na bezrobotne" układały się jak skrót ugrupowania rządzącego z tamtych lat - AWS, które akurat wtedy odniosło kl.ęskę w wyboirach parlamentarnych.
Jerzy Nowak sam przyznawał, że taki ruch tratował jako prowokację dla zdobycia klientów, a w wykorzystaniu wizerunku Sejmu nie widział nic zdrożnego. Na dziś niewiele jednak wskazuje, by był to ruch skuteczny, skoro marka się nie utrzymała, zapewne z korzyścią dla miasta Żywca, by nie było kojarzone zbytnio z używkami różnego gatunku.
Biznesmen porzucił zresztą w ogóle produkcję klasycznych papierosów na rzecz wyrobów tytoniowych o niemniej dziwnym przeznaczeniu. Wytwarzał mianowicie tytoń dla gołębi (cokolwiek to nie znaczy i z czymkolwiek się nie wiąże) i papierosy z nikotyną, które jednak nie chciały się palić, co miało pomóc w rzuceniu nałogu.

Udostępnij

6
+5
1

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę