Rezerwat ma być udrożniony - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rezerwat „Grapa” wydaje się być w obrębie miasta terenem niczyim. Jest to o tyle istotne, że od dawna można słyszeć sygnały o zagrożeniu dla bezpieczeństwa ludzi i mienia, jakie stanowią tamtejsze, walące się drzewa.

Powalone drzewa zalegają dolną część rezerwatu, a niektóre jeszcze stojące grożą w każdej chwili zawaleniem. Po jesiennych orkanach i halnych drewna przybyło, a połamane konary praktycznie zatarasowały przejście dróżką wzdłuż potoku Młynówka. Kto więc powinien dbać o ten teren i do kogo on należy?

- Część obszaru Rezerwatu „Grapa” podlega pod Nadleśnictwo Jeleśnia, jednak większość wciąż jest własnością spadkobierców po żywieckich Habsburgach. Jako że kontakt z nimi jest utrudniony, raz na jakiś czas służby podlegające Urzędowi Miejskiemu starają się uporządkować zalegające na tych częściach drewno – przekazał rzecznik UM Mariusz Hujdus.

Lasy Państwowe też się tym zajmą

Jak się dowiedzieliśmy w Nadleśnictwie Jeleśnia, do Lasów Państwowych należy zaledwie 6 z 20 hektarów, na których rozciąga się Rezerwat „Grapa”. Są to części nad ulicą Folwark i mała działka przy Młynówce. Na wniosek okolicznych mieszkańców dziś (7 marca) Leśnictwo Kiełbasów rozpoczęło tam prace porządkowe.

- Po uzyskaniu zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, w pierwszej kolejności usuwamy stare drzewa – głównie jesiony, nad ulicą Folwark. Ze starości mogą się zwalić, zagrażają okolicznemu mieniu, a nawet bezpieczeństwu ludzkiemu. W następnej kolejności zamierzamy udrożnić przejście nad Młynówką. Do Lasów Państwowych należy tam około 200 metrów kwadratowych, od mostka nad rurami w stronę Śrubeny, jednak uporządkujemy tak, żeby dało się tam przejść – powiedział nam Roman Cebrat z Leśnictwa Kiełbasów, nadzorujący te prace.

Okazuje się jednocześnie, że ścieżka dydaktyczna, która kiedyś była wytyczona na terenie rezerwatu, niejako samoczynnie przestała istnieć. Czy można więc tam się poruszać?

- Po części zarosła, po części straciła ciągłość po tym, jak Starostwo Powiatowe w Żywcu przekazało nam część działek. Ścieżek tych nie ma w żadnych oficjalnych planach rezerwatu. Wstęp na dróżkę przy Młynówce odbywa się na własną odpowiedzialność. Niedawno wbiliśmy tam tablice, informujące o zagrożeniu w postaci walących się drzew – dodaje Roman Cebrat.

Tabliczki rzeczywiście są, tylko że z jakichś powodów już leżą, a nie stoją.

Będzie do kupienia

Drewno z rezerwatu będzie przewożone na skład w Żywcu Sporyszu, gdzie odbędzie się jego segregowanie i suszenie. Potem będzie dostępne dla chętnych, w standardowym trybie nabywania.

Udostępnij

3
+3
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę