[VAM Z NAMI] Hip hop pomaga żyć cz. 2 - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Malwina to była sprytna babka, zawsze taka skromna, jakby starała się nie zajmować zbyt wiele miejsca, by skupić się na pracy. Jej skromność była jednak bardzo elegancka i jeśli ktoś się znał, poznawał, że jest to skromny styl ale za duże pieniądze. Nikt jednak nie zadawał pytań.

Kilka lat później na jakimś grillu czy spotkaniu integracyjnym, okazało się, że mąż jej, ostatnio gorzej się czuje, nawet dostał palpitacji serca. Ktoś jednak, co nie uszło mojej uwadze, w rozmowie przyciszonym głosem, za ścianą namiotu, co dało iluzję prywatności szeptał - “wałek mu nie wyszedł, trzęsie dupą”.

Potem przecieków było więcej, czy to z empatii, czy jednak z zawiści i mściwej satysfakcji że takiemu się czasem noga powinie, i z tych wszystkich kawałków, może nie udawało się złożyć całego obrazu, ale najbardziej istotne jego części były jasne. Facet robił olbrzymie pieniądze na jakichś machlojkach z przemysłem czy energetyką (tego dokładnie nikt nie wiedział), gdzieś był jakimś słupem, gdzieś coś podstawiał, przepuszczał, obracał…

Tak czy inaczej kasy miał z tego jak lodu. W końcu plotki przycichły, a sytuacja się uspokoiła.Kilka lat później jego syn, delikates w drogich ciuchach, wychowany na strzeżonym osiedlu z ochroniarzem, zapragnął kariery w hip-hopie. Polskim ma się rozumieć, tym prawdziwym.  Dlatego szybko na wszystko znalazły się środki, sprzęty, programy i słowa otuchy. Jego kariera wystartowała, w świat leciała opowieść o tym jak wychowała go ulica, z pominięciem faktu, że była to monitorowana ulica na strzeżonym osiedlu bogaczy.

Oczywiście o tym też,  jak to twarde życie nauczyło go szacunku do siebie. Jak to zrozumiał, co jest w tym twardym życiu ważne.Minęło kilka lat, młody może nie jest  już bogaty jak ojciec, ale nie grozi mu za to palpitacja serca, a ustawiony jest przecież niezgorzej. Od proletariatu i “hołoty” odgradzają go mury jeszcze lepiej strzeżonego osiedla, w jeszcze lepszym mieście, a w Polskę płyną nagrania o rozkładaniu nóg.

W takt tłustych bitów Delikatesa, wyprodukowanych na wysoki połysk bujają się głowy w kapturach, na osiedlach nieogrodzonych, w familokach, na blokowiskach. I nawet w takim Żywcu jakiś człowiek w markecie, próbuje według tego żyć, niestety kłóci się z dziewczyną i po porażce, wyrusza jak zombie w nieznane, podczas gdy Delikates odwraca się na drugi bok na premium wczasach (w miejscu gdzie nie wpuszczają hołoty) i na swoim najdroższym telefonie z concierge’m sprawdza jak idzie sprzedaż. Potem do jakiejś modelki mówi powoli, uważając by niechcący nie zacząć rymować.

- Pieniądze leżą na ulicy, wystarczy je podnieść, wszystko sam osiągnąłem i Hip-Hop pomaga mi żyć. Faceta, który szedł przez market (albo innego, który właśnie nie szedł) wkrótce ktoś zwolni z pracy, bo będą niezbędne cięcia, bez których firma nie będzie konkurencyjna, właśnie wtedy z tej samej firmy ojciec Delikatesa wyprowadzi parę baniek, na lewy consulting czy jakiś nowy super numer. Syn jego nagra kolejną płytę o tym jak ulica uczy, że możesz liczyć tylko na siebie, weźmie też pod uwagę kogo wszyscy ci nieboracy właśnie nienawidzą, bo sukces musi być.

autor: VAM

Udostępnij

2
+1
1
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę