Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Beskidy 112
  • Przyroda
10.07.2025 20:00
Autor: RED.
Kategoria: Zdrowie

"Apteka nie jest od rozdawania pizzy i organizowania loterii"

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że całkowity zakaz reklamy aptek, obowiązujący w Polsce od 2012 r., jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Decyzja wywołała natychmiastową reakcję środowiska farmaceutów oraz Naczelnej Rady Aptekarskiej, która stanowczo sprzeciwia się powrotowi do praktyk marketingowych z przeszłości. Medonet wysłuchał głosu NRA.


W środowisku aptekarzy wciąż żywe są wspomnienia czasów sprzed wprowadzenia zakazu. — Sprzęty AGD, bony na wędliny, a nawet pizza rozdawane pacjentom to tylko część z działań, które kiedyś dominowały na rynku — podkreślał dr Marek Tomków podczas konferencji prasowej. Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej przypomniał, że takie działania, których kulminację obserwowano w latach 2010–2011, podważały profesjonalizm zawodu farmaceuty i mogły zagrozić zdrowiu publicznemu.

Praktyki sprzed 2012 r. w ogniu krytyki

Zakaz reklamy aptek, który wszedł w życie 1 stycznia 2012 r., miał ukrócić patologie w sektorze, takie jak nadużywanie reklam czy oferowanie przedmiotów niezwiązanych z farmaceutyką w celu przyciągnięcia klientów. Jak zauważył Marcin Piątek, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy, atmosfera promocyjnej rywalizacji bywała kuriozalna. Przypominał przypadek apteki oferującej pierwszemu tysiącowi klientów 10 zł na zakupy w zamian za odwiedziny. — Rozklejano nawet plakaty z absurdalnymi hasłami, jak np. "Inne apteki odarły cię ze wszystkich pieniędzy? Zajrzyj do nas" — wskazywał Piątek, cytowany przez Medonet.

Po wprowadzeniu zakazu apteki mogły informować jedynie o swoich godzinach otwarcia i lokalizacji. Jak tłumaczył dr Tomków, twierdzenia o rzekomym "uciszaniu aptek" były przesadą, a większość sporów dotyczących takich spraw, jak informacje o płatnościach kartą czy oznaczenia w języku angielskim, kończyła się umorzeniem.

TSUE: Polska naruszyła unijne przepisy

Sprawa trafiła przed TSUE po skardze Komisji Europejskiej, która w 2024 r. oskarżyła Polskę o naruszanie swobody przedsiębiorczości. W wyroku z 19 czerwca Trybunał podkreślił, że całkowity zakaz reklamy aptek jest sprzeczny z zasadami jednolitego rynku.

Środowisko farmaceutów nie pozostaje bierne wobec tego orzeczenia. Naczelna Rada Aptekarska zaapelowała do Ministerstwa Zdrowia o szybkie działania legislacyjne, przedstawiając jednocześnie swoje propozycje nowych regulacji. Wśród nich znalazł się pomysł stworzenia konkretnych wytycznych dotyczących formy i treści informacji, które apteki mogą przekazywać pacjentom.

— Naszym zdaniem katalog dopuszczalnych informacji, np. dotyczących szczepień, przeglądów lekowych czy sprzedaży leków narkotycznych, powinien być jasno określony — mówił dr Tomków. Propozycja przewiduje także jednolitą formę takich komunikatów, które byłyby zatwierdzane przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego lub Ministra Zdrowia.

Farmaceuci chcą uniknąć chaosu

Ważnym punktem dyskusji stało się także informowanie o usługach farmaceutycznych realizowanych poza apteką, np. w gabinetach opieki farmaceutycznej. Farmaceuci domagają się jasnych regulacji, które odpowiadałyby współczesnej rzeczywistości. — Obecne przepisy pozostawiają zbyt dużo miejsca na interpretację, co utrudnia profesjonalne funkcjonowanie — ocenił dr Tomków.

Naczelna Rada Aptekarska podkreśla jednocześnie, że nowe regulacje muszą być spójne z unijnymi wytycznymi, które wskazują na konieczność współpracy z samorządem zawodowym farmaceutów.

Ministerstwo Zdrowia w trybie pilnym pracuje nad projektem

Resort zdrowia zapowiedział, że przygotowuje projekt ustawy, która uwzględni wyrok TSUE. Konsultacje będą prowadzone we współpracy z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym oraz środowiskiem aptekarskim. Marek Tomków wyraził nadzieję, że propozycje Naczelnej Izby Aptekarskiej zostaną uwzględnione w finalnych rozwiązaniach. — Kluczowe jest rozróżnienie między informacją a reklamą, aby zabezpieczyć interesy pacjentów oraz zachować etos zawodu farmaceuty — tłumaczył.

Zdaniem NRA ewentualna liberalizacja przepisów mogłaby przynieść więcej szkody niż pożytku, otwierając drzwi dla agresywnych praktyk znanych sprzed wprowadzenia zakazu. Samorząd aptekarski apeluje więc o rozwagę w tworzeniu nowych regulacji, które mają na celu ochronę zdrowia publicznego.

Źródło: Medonet

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja