Skrzyczne 1257 m. Żaby i znikający las. Z Lipowej - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Można powiedzieć że, mieszkając w Żywcu żyjemy na styku trzech „Beskidów”: Żywieckiego, Śląskiego i Małego. Mimo że Śląskiego na terenie Żywiecczyzny najmniej, to widoczne są od nas lub wiodą z tego terenu szlaki na jego najwyższe szczyty: Skrzyczne i Baranią Górę.

Skrzyczne liczy sobie 1257 m n.p.m. i jest szczytem o dużej wybitności, widocznym z centrum Żywca po zachodniej stronie, bardzo charakterystycznym. Wysoki, majestatyczny, o stromych zboczach. Jeszcze kilkanaście lub więcej lat temu był to widok góry zalesionej. Obecnie działalność choroby drzewnej widoczna jest na Skrzycznem bardziej chyba niż gdzie indziej. Gdy spojrzy się na tę górę z naszego miasta, widać już tylko bezleśne połacie.

Mimo że nie w Beskidzie Żywieckim, Skrzyczne zaistniało w słynnym „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego. Tłumaczona jest tam nazwa, która ma pochodzić od skrzeczących żab, które zamieszkiwały kiedyś w kotle polodowcowym między Skrzycznem a Małym Skrzycznem.Góra kojarzona jest oczywiście z narciarstwem i kolejką linową. Tych jego aspektów jednak można uświadczyć od strony Szczyrku. Dla Żywiecczyzny natomiast szczyt otwiera swoje turystyczne podwoje, i to całkiem atrakcyjne. Mowa oczywiście o zielonym szlaku z Doliny Zimnika. Dosyć on stromy chwilami, ale szybko osiągamy wysokość, pozwalającą oglądać Beskid Żywiecki, czy na przykład jezioro. Szybko też zobaczymy właśnie te połacie usuwanych ze zboczy chorych drzew. Pobrniemy potem przez małą Halę Jaśkową, na której tablica naświetli jej historię.

W stronę Beskidu Żywieckiego Skrzyczne opada stromo, więc na jego szczycie będziemy szybko, po zaledwie 2 godzinach. Nie tylko, żeby wrócić do Doliny Zimnika, ale i pozostać w naszym obszarze, warto dalej udać się szlakiem zielonym w stronę Małego Skrzycznego i Malinowskiej Skały. Czekać nas tam będzie miła wędrówka grzbietowa, na końcu oczywiście – trochę głazów, bo skałki to zbyt dużo powiedziane. Przejście zupełnie atrakcyjne widokowo, dobre również do przejazdu rowerem, czy przebieżki, właściwie o każdej porze roku. Latem będzie się można schłodzić w potoku Zimnika.

Udostępnij

6
+5
1
Reklama
Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę