Kroki mają dostać ważną rolę w walce z cholesterolem. Fizjoterapeuta mówi, ile naprawdę warto chodzi - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Beskidy TV

  • Debata wyborcza kandydatek na burmistrza Żywca
  • ZAKOŃCZENIE LATA 2018 - WYWIAD Z SONBIRD
  • RAFAŁ BRYNDAL ROZMOWA
  • TAK JAK TERAZ ROZMOWA
  • SMOLIK KEV FOX ROZMOWA
  • SŁAWOMIR ROZMOWA
  • MACIEJ MALEŃCZUK ROZMOWA
  • IKSY ROZMOWA
  • Ć M A ROZMOWA
  • Zapowiedź Beskidy Music Festival

W ostatnich latach coraz większą uwagę w kontekście ochrony serca i obniżania poziomu cholesterolu przyciąga codzienna aktywność mierzona liczbą kroków. Fizjoterapeuta Damian Wiśniewski, w rozmowie z Medonetem, podkreśla, że osiągnięcie progu 10 tys. kroków każdego dnia nie jest konieczne, by poprawić stan zdrowia, i wyjaśnia, jakie działania warto podjąć, by zwiększyć szanse na dłuższe i zdrowsze życie.

Kroki mają dostać ważną rolę w walce z cholesterolem. Fizjoterapeuta mówi, ile naprawdę warto chodzi

Grupa ekspertów, której przewodzi prof. Maciej Banach, stojący na czele Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, pracuje obecnie nad nowelizacją wytycznych dotyczących walki z podwyższonym cholesterolem oraz zapobiegania temu problemowi. Jednym z głównych zagadnień, które mają zostać uwzględnione, jest codzienna liczba kroków, jaką warto wykonywać, by wspierać zdrowie układu sercowo-naczyniowego i skuteczniej zapobiegać chorobom cywilizacyjnym.

Prof. Maciej Banach w rozmowie z Medonetem przekazał: — Każde 500-1000 kroków więcej zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych (czyli m.in. udaru, nadciśnienia, miażdżycy) oraz zgonu bez względu na przyczynę o kolejne 7-15 proc.

Wielu ludzi zastanawia się, jaka liczba kroków dziennie jest rzeczywiście korzystna dla zdrowia i czy konieczne jest codzienne osiąganie popularnego celu 10 tys. kroków. Fizjoterapeuta Damian Wiśniewski wyjaśnia, jak bezpiecznie zwiększać aktywność fizyczną, jak wyznaczać sobie realne cele i co zrobić, gdy codzienne obowiązki lub stan zdrowia utrudniają regularny ruch. Podkreśla, że kluczowe jest rozsądne wprowadzanie większej ilości ruchu do codziennego życia, aby w pełni wykorzystać jego pozytywny wpływ na organizm.

Damian Wiśniewski z LUX MED (Szpital Carolina) tłumaczy: — Nie trzeba codziennie osiągać 10 tys. kroków, aby odnieść korzyści zdrowotne. Taki wynik może być dobrym celem dla części osób, ale nie powinien być traktowany jako obowiązkowa norma dla każdego. Badania pokazują, że korzyści pojawiają się także przy mniejszej liczbie kroków. W dużej metaanalizie opublikowanej w 2025 r. około 7 tys. kroków dziennie wiązało się z istotnymi korzyściami zdrowotnymi w porównaniu z bardzo niską aktywnością. Nie oznacza to jednak, że dokładnie 7 tys. jest nową magiczną liczbą.

Według fizjoterapeuty, najważniejsze jest, aby cel był dostosowany do aktualnego poziomu aktywności. Osobom, które obecnie wykonują jedynie 2–3 tys. kroków, radzi stopniowo zwiększać tę liczbę o kilkaset lub tysiąc kroków dziennie. Zwraca uwagę, że regularność ma większe znaczenie niż jednorazowe osiąganie wysokich wyników.

— To może być bardziej realne niż natychmiastowa próba osiągnięcia 10 tys. Regularność jest ważniejsza niż jednorazowe bicie rekordu. Istotne jest wprowadzenie do swojej codzienności aktywności o umiarkowanej intensywności. Wówczas oddech i tętno przyspieszają, ale nadal jesteśmy w stanie rozmawiać. Może to być energiczny spacer, spokojna jazda na rowerze, taniec, pływanie albo praca w ogrodzie — komentuje.

Zdaniem Damiana Wiśniewskiego, najlepsze efekty przynosi codzienna aktywność rozłożona na mniejsze dawki, które sumują się w ciągu dnia. — Nie każda aktywność musi być treningiem w sportowym stroju. Ruch można gromadzić w ciągu dnia: wysiąść wcześniej z autobusu, wejść po schodach, zaparkować dalej pod centrum handlowym, przejść się podczas rozmowy telefonicznej albo wykonać kilka ćwiczeń pomiędzy obowiązkami — zaznacza w rozmowie z Medonetem.

Fizjoterapeuta zwraca również uwagę na szczególne zalety spacerów, które są dostępne praktycznie dla każdego i nie wymagają specjalistycznego sprzętu. — Spacer poprawia wydolność, pomaga ograniczyć czas spędzany w pozycji siedzącej i jest jedną z najłatwiej dostępnych form aktywności. Można go wykonywać bez specjalnego sprzętu i stosunkowo łatwo dostosować tempo oraz dystans do swoich możliwości — przypomina fizjoterapeuta.

Jednak samo chodzenie nie wystarczy, by zadbać o wszystkie partie mięśniowe. Podczas spacerów nie wszystkie grupy mięśni pracują z odpowiednim obciążeniem, dlatego warto uzupełniać tę aktywność ćwiczeniami wzmacniającymi, które angażują nogi, pośladki, tułów, plecy, klatkę piersiową oraz ramiona. Zaleca się, aby osoby dorosłe realizowały tygodniowo od 150 do 300 minut ruchu o umiarkowanej intensywności lub od 75 do 150 minut intensywnych ćwiczeń. Wzmacnianie głównych grup mięśniowych powinno odbywać się przynajmniej dwa razy w tygodniu.

 

 

źródło: medonet.pl

0
0
0
Reklama
Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę