Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
  • Przyroda
22.10.2017 10:43
Autor: Michał Cichy
Kategoria: Biznes

Papierosy pod szyldem "Żywiec" i sprawa sejmowa

Właściwie powinniśmy być już przyzwyczajeni, że nazwa naszego miasta może może się kojarzyć lub współbrzmieć z wieloma terminami. Często zaskakującymi.

 Może ktoś pamięta, że kiedyś, przez krótką chwilę, przez media przewinął się temat papierosów o nazwie Żywiec. Na szczęście na opakowaniu nie widniał żywiecki ratusz lub inny element, kojarzony ściśle z naszym miastem, za to był budynek sejmu i szyderczo pokazani pewni ludzie. Żywiec oznaczał tutaj trzodę chlewną, ale nie tylko. Na opakowaniu widniał jeden osobnik tego gatunku, popychany przez człowieka w kierunku przeciwnym, niż budynek polskiego parlamentu. Być może dla pewnej asekuracji, żeby zadać pozorny kłam machinalnemu w tej sytuacji skojarzeniu z pewnym popularnym i niskich lotów powiedzeniem - o pchaniu się, trzodzie chlewnej i korycie. Wystarczało to jednak, by cała sprawa wzbudziła oburzenie władz miasta Żywca - jak donosiły wtedy ogólnopolskie media. Mimo że nie o miasto raczej chodziło, to jednak nazwa wybrzmiewała, a całokształt wysublimowaniem nie powalał. Co ciekawe, oburzyło to nie tylko włodarzy naszego miasta. Obruszył się także ówczesny poseł lubelskiej Samoobrony, Józef Żywiec.  Powodów miał więcej. Oprócz współbrzmienia z nazwiskiem rysunek – zapewne będący prowokacją – można było wprost kojarzyć z partią, którą reprezentował. Czarę goryczy dopełniał fakt, że Józef Żywiec nie był osobą palącą.
Papierosy te były pomysłem biznesmena i prowokatora, Jerzego Nowaka. Prowokatora, gdyż produkowane przez niego wyroby tytoniowe miewały różne nazwy, często też odnoszące się do mniejszej lub większej polityki. Na przykład produkowane przez niego papierosy o nazwie "Antek, Wiesiek, Stefan idą na bezrobotne" układały się jak skrót ugrupowania rządzącego z tamtych lat - AWS, które akurat wtedy odniosło kl.ęskę w wyboirach parlamentarnych.
Jerzy Nowak sam przyznawał, że taki ruch tratował jako prowokację dla zdobycia klientów, a w wykorzystaniu wizerunku Sejmu nie widział nic zdrożnego. Na dziś niewiele jednak wskazuje, by był to ruch skuteczny, skoro marka się nie utrzymała, zapewne z korzyścią dla miasta Żywca, by nie było kojarzone zbytnio z używkami różnego gatunku.
Biznesmen porzucił zresztą w ogóle produkcję klasycznych papierosów na rzecz wyrobów tytoniowych o niemniej dziwnym przeznaczeniu. Wytwarzał mianowicie tytoń dla gołębi (cokolwiek to nie znaczy i z czymkolwiek się nie wiąże) i papierosy z nikotyną, które jednak nie chciały się palić, co miało pomóc w rzuceniu nałogu.

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja