Wraz z trwającymi egzaminami maturalnymi, część polskich uczelni medycznych już ogłosiła harmonogramy rekrutacji na nadchodzący rok akademicki. Jak przypomina Medonet, w poprzednim roku akademickim na jedno miejsce na kierunku lekarskim przypadało średnio dwudziestu kandydatów. Jakie wyniki maturalne są niezbędne, by rozpocząć studia medyczne? Analizujemy najnowsze dane dotyczące progów punktowych oraz realia, z jakimi mierzą się przyszli studenci medycyny.
Zainteresowanie studiami lekarskimi utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a liczba kandydatów na jedno miejsce nie ulega większym zmianom — w ubiegłym roku średnio dwadzieścia osób ubiegało się o jeden indeks. Ministerstwo Zdrowia, jak co roku, wkrótce ustali limity przyjęć na poszczególne uczelnie.
Aby mieć szansę na rozpoczęcie nauki na kierunku lekarskim, maturzyści powinni wybrać egzamin z biologii, chemii, matematyki lub fizyki. Wyniki z dwóch spośród tych czterech przedmiotów stanowią podstawę rekrutacji na studia prowadzone w języku polskim, przy czym biologia jest najczęściej obowiązkowa, a drugi przedmiot wybierany jest przez kandydata.
W minionym roku progi punktowe na kierunku lekarskim w Polsce były wyjątkowo wysokie i różniły się w zależności od uczelni, co wynikało z odmiennych metod przeliczania wyników maturalnych. Serwis Medonet prześledził dane opublikowane na stronie namedycyne.pl, dotyczące punktacji wymaganej w ostatniej rekrutacji.
Najwyższe wymagania stawiały takie uczelnie jak Gdański Uniwersytet Medyczny czy Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, gdzie minimalny wynik wynosił około 170–179 punktów według stosowanych tam skal. W Poznaniu kandydaci musieli uzyskać od 158 do 175 punktów.
Warszawski Uniwersytet Medyczny wymagał przekroczenia progu 220 punktów w systemie 300-punktowym, natomiast w Łodzi minimalny wynik wynosił ponad 330 punktów w czterystopunktowej skali. W mniejszych ośrodkach, takich jak Opole, Kielce czy Zielona Góra, progi mieściły się zazwyczaj w przedziale 140–160 punktów.
Na uczelniach, które stosują skalę stu punktów, dolna granica przyjęć oscylowała wokół 70–80 punktów. Oznacza to, że niezależnie od przyjętego systemu, kandydaci musieli wykazać się bardzo wysokimi wynikami maturalnymi. Szczegółowe progi dla innych kierunków medycznych można znaleźć na stronie namedycyne.pl.
Każda uczelnia samodzielnie decyduje o sposobie przeliczania wyników egzaminów maturalnych na punkty rekrutacyjne. W niektórych przypadkach, na przykład w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego czy na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku, jeden procent uzyskany na maturze rozszerzonej odpowiada jednemu punktowi, a następnie suma jest dzielona przez liczbę branych pod uwagę przedmiotów. Inne szkoły wyższe stosują własne algorytmy, na przykład mnożąc wynik z matury przez dwa i obliczając końcowy rezultat według autorskiego wzoru, jak ma to miejsce na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Studia lekarskie uchodzą za jedne z najbardziej prestiżowych, jednak wymagają ogromnego poświęcenia. Studenci, z którymi rozmawiał Medonet, podkreślają, że po maturze mają zaledwie kilka tygodni przerwy, po czym rozpoczynają intensywną naukę, często kosztem snu i życia prywatnego. Wspominają o ciągłej presji, konieczności korzystania z nieoficjalnych materiałów oraz o tym, że używki stają się dla wielu nieodłącznym elementem codzienności. Choć z zewnątrz studia medyczne kojarzą się z prestiżem i stabilnością, w rzeczywistości oznaczają nieustanny wysiłek i sprawdzanie własnych granic.
W trakcie nauki pojawia się dylemat: czy ważniejsze jest opanowanie szczegółów, czy zdobycie praktycznej wiedzy klinicznej. — Te studia nie polegają tylko na uczeniu się medycyny. Polegają też na uczeniu się, jak zdać medycynę — mówi w rozmowie z Medonetem studentka z Warszawy.
Z jednej strony chodzi o zrozumienie pacjenta i podejmowanie decyzji klinicznych, z drugiej — o poznanie wymagań poszczególnych katedr, preferencji prowadzących i wybór odpowiednich podręczników. To rozdarcie często prowadzi do frustracji, ponieważ sam wysiłek nie zawsze przekłada się na sukces.
Wielu studentów przyznaje, że bez dostępu do nieoficjalnych notatek, zestawów pytań i opracowań z poprzednich lat trudno byłoby zaliczyć kolejne semestry. Często uczą się nie tego, co ich zdaniem przyda się w pracy z pacjentem, lecz tego, co najprawdopodobniej pojawi się na egzaminie.
— W praktyce wygląda to tak, że nikt tu nie pyta, co warto zrozumieć, tylko z czego będzie pytany — przyznaje student medycyny z Krakowa.
W efekcie większość osób skupia się na tym, by odpowiedzieć zgodnie z kluczem egzaminacyjnym, a nie na trwałym przyswajaniu wiedzy. Pragmatyzm często wygrywa z idealizmem, zwłaszcza gdy najważniejsze staje się zaliczenie przedmiotu.
Najlepszym przykładem takiego podejścia jest nauka anatomii, która dla wielu studentów stanowi pierwszy poważny test na studiach lekarskich.
— Koszmarem są "szpilki", czyli zaliczenie, podczas którego trzeba błyskawicznie rozpoznać strukturę anatomiczną na preparacie, modelu albo rycinie i podać jej dokładną nazwę. Tu nie ma miejsca na odpowiedź "wiem, o co chodzi, tylko inaczej to nazwę". Liczy się precyzja i forma zapisu. Nie to czy wiesz, czy nie wiesz o czym mowa — wyznaje student 4. roku.
— Na "szpilkach" z anatomii człowiek nie ma czasu na zastanawianie się. Patrzy na preparat albo model i musi od razu podać prawidłową nazwę. Raz straciłem punkty nie dlatego, że nie wiedziałem, co widzę, tylko przez jedną końcówkę. Chodziło o krętarz większy kości udowej. Napisałem "trochanter majus" zamiast "trochanter major" i odpowiedź została uznana za błędną — przyznaje.
System oceniania na studiach medycznych opiera się na dokładnym odtwarzaniu szczegółów, co ma kształtować pamięć i dyscyplinę, ale jednocześnie może prowadzić do przekonania, że zrozumienie materiału schodzi na dalszy plan.
— Nie chodzi o to, że pamięciowa nauka na medycynie nie ma sensu. Oczywiście ma, bo bez twardej bazy nie da się przejść dalej. Problem zaczyna się wtedy, gdy cały ten system za długo zatrzymuje nas właśnie na tym etapie — przyznają studenci.
W badaniu jakościowym przeprowadzonym wśród studentów z Warszawy, Krakowa i Gdańska pojawiał się motyw niejasnych kryteriów oceniania, bardzo szczegółowych egzaminów oraz poczucia niepewności co do oczekiwań wykładowców. Taki model sprzyja powstawaniu kultury "kucia" na pamięć.
Studenci zwracają uwagę także na inny rodzaj zmęczenia — nie tylko związany z ilością materiału, ale również z koniecznością ciągłego przełączania się między różnymi sposobami uczenia się.
— Rano trzeba wkuć szczegółową teorię do wejściówki, po południu zrozumieć coś na ćwiczeniach, wieczorem nauczyć się testowo, bo kolokwium będzie sprawdzało pamięć, a nie myślenie kliniczne. Przy takim zakuwaniu non stop wiem, jak zdać, ale nie jestem pewien, ile z tego naprawdę umiem — przyznaje studentka z Białegostoku.
Podobny schemat powtarza się podczas przygotowań do Lekarskiego Egzaminu Końcowego, który przez długi czas był powiązany z publicznie dostępną bazą pytań, choć Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmianę tego systemu.
Nie oznacza to jednak, że studenci nie zdobywają wiedzy praktycznej. Wielu z nich podkreśla, że uczą się bardzo dużo, choć często odnoszą wrażenie, że dzieje się to pomimo systemu, a nie dzięki niemu.
Podczas zajęć klinicznych mają możliwość obserwowania pacjentów, poznawania sposobu myślenia doświadczonych lekarzy i przekonują się, jak ważna była wiedza z wcześniejszych przedmiotów, takich jak fizjologia, patomorfologia czy farmakologia. Jednak przez długi czas funkcjonują w trybie zaliczeniowym, który wymusza gromadzenie i odtwarzanie informacji, zamiast ich głębokiego zrozumienia. Właśnie w tym tkwi istota problemu.
— Medycyna w Polsce nadal uczy bardzo dużo, ale zbyt często uczy również tego, że trzeba dostosować się do reguł gry, nawet jeśli te reguły nie zawsze mają wiele wspólnego z realną pracą przy łóżku chorego. Mamy uczyć się patrzeć na człowieka całościowo, ale najpierw przez lata uczymy się patrzeć na pytanie testowe. Tak chyba nie powinno być — zastanawia się student ostatniego roku medycyny z Łodzi.
Zaliczenia, stare pytania i nauka pod klucz — tak wygląda codzienność studentów medycyny
— Na tych studiach dość szybko okazuje się, że samo siedzenie nad książką nie wystarcza. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak uczy się dana katedra, jak pyta konkretny prowadzący i z czego warto powtarzać na ostatniej prostej — przyznają zgodnie studenci.
Z tego powodu, oprócz oficjalnych podręczników i materiałów, funkcjonuje nieformalny obieg pytań, opracowań od starszych roczników czy płatnych baz materiałów. Nie chodzi tu o lenistwo, lecz o konieczność odnalezienia się w systemie, w którym egzamin sprawdza nie tylko wiedzę, ale także umiejętność przewidywania preferencji egzaminatorów.
Studenci nie mają co do tego złudzeń
— Po opracowaniu pytań z poprzednich lat materiał do egzaminu dało się skondensować do około 60 stron A4, ale problem polegał na czymś innym: wystarczyło ominąć 1 albo 2 pytania, żeby wpaść, bo akurat te mogły się trafić na egzaminie, a próg zaliczenia był wysoki — opowiada student z Warszawy.
To typowa sytuacja na tym kierunku — nie wygrywa ten, kto przeczytał najwięcej, lecz ten, kto najlepiej rozumie logikę egzaminu.
— Zakres do egzaminu był znany, ale co innego znać temat, a co innego wstrzelić się w sposób, w jaki dana katedra układa pytania. Po wszystkim miałam poczucie, że nie oblałam dlatego, że nic nie umiałam, tylko dlatego, że nie trafiłam w klucz odpowiadania — mówi studentka kierunku lekarskiego.
Stare pytania mają w tym systemie szczególne znaczenie. Oficjalnie służą jako pomoc naukowa, ale w praktyce są najcenniejszym zasobem na roku. Studenci wymieniają się plikami, tworzą własne bazy, poprawiają odpowiedzi i aktualizują materiały. Ktoś pamięta, że dany prowadzący wymaga definicji słowo w słowo, inny podkreśla konieczność powtarzania tabelek, a jeszcze ktoś ostrzega, że bez konkretnego zestawu pytań nie warto zgadywać. Nawet dyskusje o Lekarskim Egzaminie Końcowym pokazują, jak głęboko ten model zakorzenił się w edukacji medycznej.
źródło: medonet.pl




![[z] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a1/kufel/01_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a2/kufel/02.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a3/kufel/03.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a4/kufel/04.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 5](/images/promo/a1/kufel/05_copy.jpg)
![[z] Arex 1](/images/promo/a1/arex/1.jpg)
![[z] Arex 2](/images/promo/a1/arex/5.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a2/kufel/06_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a2/kufel/07_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a2/kufel/08_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a2/kufel/09_copy.jpg)
![[z] Arex 1](/images/promo/a2/arex/2.jpg)
![[z] Arex 2](/images/promo/a2/arex/6.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a3/kufel/11_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a3/kufel/12.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a3/kufel/13_copy.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a3/kufel/14.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 5](/images/promo/a3/kufel/15.jpg)
![[z] Arex 1](/images/promo/a3/arex/3.jpg)
![[z] Arex 2](/images/promo/a3/arex/7.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a4/kufel/16.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a4/kufel/17.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a4/kufel/18.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a4/kufel/19.jpg)
![[z] Józef Kufel Nieruchomości 5](/images/promo/a4/kufel/20_copy.jpg)
![[z] Arex 1](/images/promo/a4/arex/4.jpg)
![[z] Arex 2](/images/promo/a4/arex/8.jpg)
![[z] OPTYK](/images/promo/b/optyk/optyk.jpg)
![[z] Stefczyk](/images/promo/b/stefczyk/370_2021-STEFCZYK_SF-Pozyczka-Online-Zywiec-baner-970x250-AD2.gif)
![[z] listdosasiada.pl](/images/1.png)
![[z] krezus](/images/promo/b/krezus/krezus.jpg)





![[z] Bella](/images/promo/d1/bella/bella.jpg)
![[z] Okrzesik Kolonko Studio Dekoral](/images/promo/d1/okrzesik/baner1.jpg)
![[z] Leonardo](/images/promo/d1/leonardo/baner1.jpg)
![[z] Spotted - Tresna - Porąbka](/images/promo/d1/spotted_tresna/baner.jpg)
![[z] Sprzedam Kupię](/images/promo/d1/sprzedamkupie/baner2.jpg)
![[z] Fundacja Pomocy Dzieciom Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu](/images/promo/d1/fundacja_pomocy_dzieciom/FundacjaPomocyDzieciomA1.jpg)
![[z] listdosasiada.pl](/images/promo/d1/listdosasiada.pl/2.png)



![[z] GIT Studio](/images/promo/d1/git_studio/git.jpg)
![[z] Sprint Żywiec](/images/promo/d1/sprint/sprint.jpg)
![[z] House of Vintage](/images/promo/d2/hov/house-of-vintage.jpg)
![[z] Spotted Jeleśnia](/images/promo/d2/spotted-jelesnia/spotted-jelesnia.jpg)


